niedziela, 21 czerwca 2015

Chania, Kreta 2015


Popołudniowy spacerek po mieście Chania. 




Dziękuję mojemu Bratu za wsparcie fotograficzne :)))))













































czwartek, 11 czerwca 2015

Retsina - smak Grecji

Do greckiej retsiny można mieć dwa podejścia: miłość albo nienawiść. Nie tylko ja tak uważam.

Ja jestem w grupie kochającej :). Jeszcze wczoraj dopijałam resztki przywiezione trzy dni temu z Krety:).

Retsina to wino o dziwacznym żywicznym posmaku. Występuje w trzech odmianach: białym, różowym i czerwonym. Ma ponad 2 tysiące lat historii. Starożytni Grecy trzymali wino w glinianych amforach nasączonych żywicą. Współcześnie żywica dodawana jest bezpośrednio do moszczu.

Ja piłam tylko białą retsinę. Za pierwszym razem zaskoczyła mnie smakiem; przypominała terpentynę. Retsina jest tanim winem, mam wrażenie, że pitym głównie przez stare pokolenie Greków i turystów.

Dla mnie to typowy smak Grecji. Z tego co zauważyłam, retsina jest rzadko podawana w hotelach, ale wystarczy pójść do najbliższego sklepiku w okolicy, albo chociaż do hotelowego sklepiku - zawsze można kupić. Koszt: 1-4 euro, w zależności od miejsca.
Mam wrażenie, że retsina ochładza organizm ( w małych ilościach). W większych doprowadza do stanu upojenia, wszak ma ok. 11 %. Mąż pił zmieszaną z sokiem pomarańczowym. 







Meg

wtorek, 5 maja 2015

Pasztet z czerwonej soczewicy

Składniki:

1 szklanka czerwonej soczewicy- 230 g
ok. 100 ml oleju sezamowego
2 cebule
2 marchewki
1/4 korzenia selera
3 łyżki prażonych orzechów laskowych
2-3 łyżki masła orzechowego (duże, bo dobre)
sól, pieprz, kmin rzymski
3 jaja
 masło i bułka tarta do wysypania formy

Wykonanie:

   Soczewicę porządnie wypłukać, zalać ją dwoma szklankami bulionu co to chomikujemy w zamrażarce, jeśli się okaże, że ktoś przez przypadek zużył lub jakieś licho wyniosło to zawsze możemy się posiłkować kostkami rosołowymi, może i kwas ale i z nas kucharze co się zowie. Gotujemy do momentu aż woda się wchłonie i powstanie papka.  Następnie obrać cebulę i czosnek: drobno siekane zeszklić na patelni na oleju (sezamowy jest idealny) w kolejności obrać warzywa a€“ marchewkę i seler cierpliwie zetrzeć na tarce (największe oczka), dokładać do cebuli i smażyć aż całość zmięknie.
     Na koniec pamiętaj o przyprawach: sól, pieprz, kmin rzymski (kmin można przyprażyć jest wtedy smaczniejszy). Całość z radością niemal dziecięcą wymieszaj z soczewicą, dodaj masła orzechowego i prażonych orzechów ( siekam je na mniejsze części, w pasztecie po upieczeniu smakują wybornie). Uzupełnij przyprawami i dodaj jajka, następnie wymieszaj dokładnie.
Foremkę wysmaruj masłem i wysyp tartą bułką; konsystencja pasztetu winna być pół płynna tzn. jak na placki ziemniaczane. Wlej masę i obstukaj dokładnie aby się ułożyła i powietrze uciekło J. Piekarnik nagrzej do 180` C i piecz około 45 minut. Wyciągaj z foremek po wystygnięciu.

Będzie pycha :)

Aaaaa i świetnie się zamraża :)

Zapraszam na filmik: