czwartek, 26 maja 2016

Korfu 2016 cz.1 - widoki Barbati i hotel Pantokrator

   Znowu trafiliśmy na Korfu. Tym razem w inną część wyspy - do miejscowości Barbati. 
Przez jeden majowy tydzień mieszkaliśmy w Hotelu Pantokrator malowniczo położonym u stóp góry Pantokrator, ok. 18 km od miasta Korfu.








Ten post przedstawia tylko Barbati: widoki na plaże, widoki na morze, widoki hotelu i z hotelu, widoki na miasto Korfu z hotelowego balkonu. 
I... nie, nie... nie padało każdego dnia... Po prostu zdjęcia chmurnego nieba, morza i góry Pantokrator okazały się ciekawsze niż te w pełnym słońcu:). Zresztą, wszyscy pokazują słońce, Kerkirę (czyli miasto Korfu), Kanoni, Paleokastritsę itd, a tym razem inaczej.

Dziękuję Bratu za wsparcie foto :)

Miasteczko Barbati/Mparmpati/Μπαρμπάτι :
































































Meg

Post nie jest sponsorowany.
Strona hotelu: Hotel Pantokrator

wtorek, 12 kwietnia 2016

Sezon szparagów czas zacząć !!!

Tak, szparagi już w sklepach się pojawiają. Trzeba je wykorzystać, bo szkoda żeby tak smętnie w warzywniaku leżały :).

Uwielbiam te chwile, gdy wracam z pracy a Mąż szaleje w kuchni! :)

Składniki do kupienia:
- szparagi (najlepiej zielone, najbardziej przez nas lubiane bo są delikatniejsze i nie trzeba ich obierać), 
- szynka dojrzewająca, najlepiej parmeńska lub prosciutto crudo, 
- sól i pieprz, 
- łyżka masła, 
- ser pleśniowy (używamy z Lidla gorgonzola DOP dolce lub piccante, 1/2 opakowania, ale oczywiście można dodać więcej - w zależności od preferencji),
- 1/2 kubeczka  śmietany 30 % (w przypadku dania dla 2 osób).

Wykonanie: od 3 do 6 szparagów zawinąć w pęczek (odciąć zdrewniałe końcówki), obwiązać dookoła szynką, całość ułożyć w filii, posolić, popieprzyć, dodać masło, zawinąć folię w kształt kieszonki.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 30 minut. W sezonie grillowym można piec na grillu :).

Sos: do gornonzoli dodać łyżkę masła (albo dodać masło z pieczenia szparagów). Mieszać na patelni do rozpuszczenia się sera. 
Do sosu można dodać trochę cebulki prażonej (np. z Lidla, opcjonalnie oczywiście, mój mąż uwielbia tę cebulkę i może ją dodawać prawie do wszystkiego).


Upieczone szparagi delikatnie - aby się nie poparzyć - wyjąć z folii na talerz i polać sosem serowym.

I zjeść rozkoszując się smakiem.... mniammmmm....








Meg
ps. artykuł nie jest sponsorowany