piątek, 17 maja 2013

Ciasto z rabarbarem - przepis mamy Eli



Rabarbar najlepiej smakował w dzieciństwie - ups, te wspomnienia, ale podobno im człowiek starszy tym więcej z dzieciństwa mu się przypomina - kiedy to jadło się go wprost z ogrodu maczając końcówki w cukiernicy… Kwaśny smak w połączeniu ze słodyczą trzeszczącego w zębach cukru....

Przepis mojej mamy jest prosty, a wykonanie szybkie.


Składniki:


4 jajka,
1 szkl. cukru,
2 szkl. mąki,
1 margaryna,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
1 cukier waniliowy.

Jajka ubijam z cukrem i cukrem waniliowym, następnie dodaję mąkę i proszek do pieczenia, a na końcu dodaję rozpuszczoną, schłodzoną margarynę. Formę smaruję masłem i równomiernie obsypuję bułką tartą. Wylewam do formy ciasto i układam rabarbar na wierzchu. 


Piekę ok. 50 minut w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu można posypać cukrem pudrem.
Najlepsze jest to, że ciasto jest uniwersalne, czyli na wierzch można położyć różne owoce, w zależności od pory roku i naszej fantazji:). A że teraz sezon na rabarbar...


Smacznego:)

niedziela, 28 kwietnia 2013

Koktajl truskawkowo – jogurtowy



Ten koktajl zna chyba każdy, to klasyka, która nie wymaga nakładów sił;)
Rozdrobnione truskawki wymieszane z jogurtem, z dodatkiem cukru i mięty (wedle uznania).
Dla mnie to zawsze powrót do dzieciństwa.


Ciastka cytrynowe z ricottą



Mojego mężczyznę wczoraj rozłożyło jakieś okrutne przeziębienie więc chciałam mu poprawić humor i zrobiłam eksperyment ciasteczkowy.  Poza tym czyszcząc lodówkę znalazłam 2 opakowania włoskiej ricotty. A do tego termin przydatności krzyczał;)
Nie miałam pomysłu co dokładnie zrobić, ale od czego jest internet ? Zainspirował mnie przepis znaleziony na azcookbooks.com. Nieco go zmodyfikowałam.

Składniki:
- 2,5 szkl. mąki,
- 2 szkl. cukru,
- 2 jajka,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- łyżeczka soli,
- ok. 120 gram masła,
- 500 gram ricotty,
- sok z jednej cytryny,
- skórka z jednej cytryny.

Wykonanie:
Nagrzać piekarnik do 190 stopni C.
 W misce wymieszałam mąkę, proszek do pieczenia i sól. W drugim pojemniku zmiksowałam masło z cukrem, następnie dodawałam pojedynczo i miksowałam z całością resztę składników:  jajka, ricottę, sok z cytryny, skórkę z cytryny. Połączyłam masę suchą z mokrą.
Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia układałam ciasteczka (wielkość różna, grubość ok 1,5 cm). Piekłam ok. 20 minut – góra będzie jasna, dół i boki podrumienione. Na części ciastek palcem zrobiłam lekkie wgłębienie i położyłam dżemy (  z brzoskwini, owoców leśnych ).



Moje ciastka są zrobione z mąki razowej, która jak wiadomo ma charakterystyczny smak, ale jednak intensywnie czuć cytrynę, co mnie ucieszyło:), a przeziębionego męża ucieszyła ogólnie obecność ciasteczek w domu:)


niedziela, 21 kwietnia 2013

Makaron z pomidorami, mozzarellą i rucolą




Moje ukochane danie tym razem wzbogaciłam mozzarellą i rucolą.
Na początek trzeba przygotować sos pomidorowy ze świeżych pomidorów albo z puszki.
Przepis na mój sos znajdziecie tutaj: 
http://estnoncommuni.blogspot.com/2012/09/sos-pomidorowy.html

 Do gotowego ciepłego sosu pomidorowego dodałam pokrojoną w kostki mozzarellę, wymieszałam, a na koniec dodałam świeżą rucolę i bazylię. Ta wersja nie wymaga już posypania startym serem; mozzarella fantastycznie rozpuszcza się w pomidorach nadając im aksamitnego smaku. Rucola natomiast dodaje wyrazistości.


Skrzydełka pieczone



Sezon grillowy już niedługo, a na razie można się zadowolić skrzydełkami z piekarnika:)
Wiosna w tym roku sporo się spóźniła i człowiek tak jakoś naturalnie tęskni...

Marynatę można przygotować z różnych składników, tym razem nieco egzotyczna wersja:
- pół szklanki jasnego sosu sojowego,
- 3 łyżki musztardy miodowej,
- 3 duże łyżki sosu piri piri,
- 3 łyżki sosu „worcester sauce”,
- łyżka brązowego cukru,
- łyżka octu balsamicznego figowego,
- ćwierć szklanki gorącej wody z jedną łyżką miodu.

Skrzydełka umyć i pozostawić na 12 godzin w pojemniku z marynatą. Oczywiście można pozostawić na krócej, ale nam chodzi zawsze o to, żeby mięso intensywnie przeszło smakami marynaty.
Piec ok. 40-60 minut w ok. 180 stopni – wszystko zależy od kurczaka. Skórka powinna być rumiana i chrupiąca, a mięso rozpadające się.
Skrzydełka są idealne na imprezę albo piknik. Zawsze wszystkie znikają, nie pamiętam żeby coś zostało:)