Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 stycznia 2015

Naan z książki „Chleb. Domowa piekarnia” Piotra Kucharskiego

     Mężowi  zachciało się dzisiaj chlebka naan. Nie chciało nam się iść do restauracji, a w domu były drożdzeJ.

   Książka do ręki, przestudiowanie przepisu, chwila bałaganu w kuchni i gotowe:  chlebek naan upieczony,  indyjskie danie warzywne z dużą ilością aromatycznych przypraw zrobione.

    Nie będę się rozpisywać na temat przepisu. Odsyłam do książki str. 210 - 212, wartą ją mieć. Nasz egzemplarz trafił do mojego męża za pośrednictwem tajemniczej mocy (Gwiazdki/Świętego Mikołaja), która to włożyła ją pod choinkę.







Chyba przestaniemy kupować chleb. Pewnego dnia przygotuję zakwas z przepisu Piotra Kucharskiego.


środa, 8 października 2014

Grecka mozaika

Przed wyjazdem na Korfu postanowiłam poszukać książki którą czytałam 20 lat temu. Małe szanse jeśli nie pamięta się tytułu ani autora, a wyłącznie miejsce akcji: Korfu.
Cóż... kiedyś ją znajdę;)
Chwilowo się poddałam i kupiłam inną książkę, której akcja wg opisów dzieje się na Korfu: "Grecka mozaika" Hanny Cygler.


 I nie żałuję, to idealna książka na greckie wakacje. Żaden romans. Wg mnie to porządna dawka historii, ale podana w lekkim wakacyjnym stylu. Kraków, Gdańsk, Bieszczady, Korfu... Przyjemnie było leżeć na Korfu z książką na leżaku z widokiem na góry Albanii i czytać... Albo siedzieć na balkonie z widokiem na gaj oliwny ze szklanką restiny i czytać...



niedziela, 3 marca 2013

Sernik z czekoladą i masłem orzechowym



Mój ślubny w piątek wieczorem oświadczył mi, że chce sernik. Gadał sobie coś tam z kumplem w pracy o ciastach… jedząc szarlotkę, którą przyniósł ów kumpel. I stwierdzili, że sernik to jest coś co by chcieli zjeść. Skutek jest taki, że jak sobie gadał to to gadanie na samym gadaniu nie może się skończyć. Powiedziałam jedynie „Dobra, dobra” mając nadzieję, że go przejdzie, albo przynajmniej zapomni. Pech chciał, że jak wstałam w sobotę koło południa to oglądał BBC. A na BBC leciała akurat Nigella Lawson i robiła sernik! Przypadek, przeznaczenie? Nieważne, jego nie dało się już od tematu odciągnąć, siedział w necie i szukał przepisu. Ja przepis pamiętałam, ale potrzeba matką wynalazków; on ma sernik w planach, ja mam książkę w ręku:). 
Dostałam "Kitchen" tego samego dnia:).

Spód:
-200 gramów herbatników digestive,
- 50 gramów solonych orzeszków ziemnych,
- 100 gramów ciemnej czekolady pokrojonej na drobne kawałki,
 -50 gramów niesolonego masła.

Masa serowa:
   - 500 gramów sera śmietankowego,
   - 3 jajka,
    -3 żółtka,
   - 200 gramów cukru,
    -125 ml kwaśnej śmietany,
    -250 gramów gładkiego masła.

Polewa:
    - 250 ml kwaśnej śmietany,
   - 100 gramów mlecznej czekolady połamanej na kawałeczki,
    - 30 gramów brązowego cukru.

Wykonanie:
1. Rozgrzej piekarnik do 170 stopni C.
2. Składniki na spód: wszystkie składniki zmiel w malakserze i przełóż do tortownicy.  Wyrównaj i dociśnij masę – ja to zrobiłam palcami jak Nigella. Wstaw naczynie do lodówki.
3. Składniki masy serowej połącz przy pomocy miksera na gładką masę.
4. Wylej masę serową na spód w tortownicy i piecz przez 50 - 60 minut (wierzch musi być upieczony i suchy). Nie bój się, że się lekko przypiekł na wierzchu – ułatwia to nałożenie polewy.


5. Wyjmij sernik z piekarnika i zrób polewę. Podgrzej na małym ogniu kwaśną śmietanę, brązowy cukier i czekoladę. Kiedy czekolada się rozpuści zdejmij rondel z ognia.
6. Wylej polewę na  sernik. Delikatnie, rozsmaruj polewę na cieście i wstaw sernik na 10 minut do piekarnika.
7. Po wyjęciu z piekarnika pozostaw do wystygnięcia, a następnie wstaw do lodówki, aby go schłodzić przez noc. 

Następnie zjedz ( broń przed wszystkimi, hihihi ).