sobota, 22 października 2016

Pałac Zamoyskich w Kozłówce

Pałac Zamoyskich w Kozłówce to pałac  mojego dzieciństwa.
Spacery z rodzicami, wycieczki szkolne, wycieczki rowerowe z przyjaciółkami , a nawet przyjęcie weselne w rodzinie :).
Nie będę rozpisywać się o historii pałacu, bo myślę, że sporo informacji znajdziecie na stronie pałacu . 
Po kilkunastu latach nieobecności odwiedziliśmy pałac pewnego pochmurnego wrześniowego dnia…

Moja konkluzja jest taka, że… nadal zachwyca. Bez względu na wiek i czas odwiedzania.
Nigdy wcześniej w środku nie robiłam zdjęć, więc umieszczam moje pierwsze :).


Figurki Chińczyków nadal mnie przerażają…

Na zachętę rzucę hasła:
To Mniey Boli, Józef Fontana, August III Sas, Władysław Gostyński, August II Mocny, Michał Anioł, Oswald Horms, Wazowie, Maria Ludwika Gonzaga, Zamoyscy, Czartoryscy, Potoccy, szafka na cygara, biurko-kantorek, dumb waiter, wodociąg i kanalizacja, wanna, toaleta z angielską muszką klozetową, Villeroy & Boch, bidet, „Wieńczenie poety” Kotarbińskiego, kopie arcydzieł malarstwa europejskiego: „Książę Henryk Lubomirski jako Amor” według Angeliki Kauffmann, „Zuzanna w kąpieli” według J. B. Santerre'a, „Król Karol I Stuart i królowa Henrietta” według szkoły Van Dycka, „Maria z Dzierżanowskich Czartoryska i Cecylia Beydale”, „Amor i Psyche” według François Gérarda, „Okropności wojny” według Rubensa,  „Danae” według Tycjana, „Dziewczyna z listem” według Greuze'a, „Sen Antiope” według Correggia, pianomelodicon, Sebastian Norblin, „Wielka Święta Rodzina" według Rafaela, szezlong, szafki-lodówki, zegar francuski, kobierzec Tabriz, kopia obrazu Van Dycka, pokój egzotyczny, szafy gdańskie, Fortuna i Pokój,  Bolesław Prus,  Lilipop, Andrzej Wajda "Ziemia obiecana", "Biesy", Jerzy Antczak, "Chopin. Pragnienie miłości", socrealizm...





































































piątek, 7 października 2016

Placuszki z cukinii

Wrzesień dobrem w ogródkach opływał.

Cudowną cukinią :).

Mama zrobiła placki z cukinii. Fantastyczny smak na równi z plackami ziemniaczanymi.



Cukinię umyć ( nie obierać ) i zetrzeć na tarce ( grube oczka). Dodać sól i pozostawić na kilka minut. Następnie odcisnąć z nadmiaru soku. Dodać jajko i kilka łyżek mąki ( pszenna lub ziemniaczana albo pół na pół), doprawić do smaku pieprzem. Oczywiście można dodać pokrojoną cebulkę i czosnek.
Smażyć na rozgrzanej oliwie a następnie przełożyć na talerzyk z papierowym ręcznikiem aby nieco odsączyć nadmiar oliwy.


Najbardziej lubię z jogurtem greckim :)



Smacznego!
Meg

poniedziałek, 3 października 2016

La Manga Del Mar Menor, Hiszpania, wrzesień 2016


Październik… jesień nastała… pada…

A jeszcze 2 tygodnie temu było tak jak na zdjęciach.
Wschody słońca nad Morzem Śródziemnym, Zachody nad Mar Menor...



Byliśmy w miasteczku La Manga.
La Manga (hiszp. "rękaw") lub La Manga del Mar Menor – półwysep w Hiszpanii leżący pomiędzy Morzem Śródziemnym a Morzem Mniejszym (Mar Menor) niedaleko Murcji.
Przypomina mi nieco nasz Hel.

La Manga to miejsce wypoczynku Hiszpanów. Kilku Anglików, Niemców, Polaków, Rosjan, Szwedów. Nieco więcej Portugalczyków. Zapomiałabym o Czechach. W naszym hotelu było ze 200. O 7.00 rano rezerwowali wszystkie leżaki nad basenem . Nam to nie przeszkadzało, bo mając obok morze… a nawet dwa…

Miasto ciągnie się 22 km, a szerokość ma… od 100  do 1200 m.
Fajne miejsce: stoisz na środku ulicy a po lewej masz Morze Środziemne, po prawej Mar Menor. Albo odwrotnie :)
A pośrodku hotele i apartamentowce.

   Mar Menor - ma maksymalną głębokość zaledwie 7 metrów, woda jest słona i cieplejsza  niż w Morzu Śródziemnym. Błotko z tego zbiornika działa zbawiennie na różne organy człowieka. Jednak nie odważyłam się tam zanurzyć stopy, aczkolwiek widziałam z hotelowego balkonu ludzi smarujących sobie tym błotkiem różne części ciała w celu ich uzdrowienia. W tamtejszej lokalnej tv tez widziałam całe tabuny ludzi taplających się w błocie.
Podobno Mar Menor jest największą solną laguną w Europie i największym basenem na świecie.

   Morze Śródziemne – ciepłe i czyste, piasek żółty, plaża codziennie „bronowana”.

Proponuję pooglądać zdjęcia współczesnej La Mangi i zdjęcia sprzed 30-50 lat.
Na youtube są stare filmiki La Mangi. Stara La Manga robi wrażenie….

Tego nie można przegapić:  Julio


   La Manga powstała przez nagromadzenie piasku naniesione przez prądy morskie.
Pierwsze osady ludzkie powstały już w czasach neolitu. W osadzie zbudowanej 5000 lat temu przy wejściu do La Manga stały okrągłe chaty zbudowane z gałęzi i mułu. We wsi nie było żadnego rodzaju fortyfikacji i jego mieszkańcy żyli z rybołówstwa i zbieraniu skorupiaków. Dookoła rosły lasy. Wyjątkowe warunki przyciągały osadników. Kartagińczycy i Rzymianie wykorzystali kopalnie srebra i mnogość ryb.
   Na dnie morskim La Mangi znaleziono liczne szczątki statków fenickich, greckich i rzymskich, transportujących sztabki srebra, ołowiu i amfory z wszelkiego rodzaju towarami. Pojawienie się Arabów zapoczątkowało tworzenie jazów i nowych metod połowowych które są nadal używane.
   Po paru wiekach sytuacja się nieco skomplikowała, Arabowie opuścili podbite tereny, wybrzeże opustoszało. Duże połacie lasów w którym rosły sosny, dęby i cisy zostały zdziesiątkowane stopniowo powodując pustynnienie regionu.
   Przez wieki La Manga spała snem śpiącej królewny i podobno czasem tylko odwiedzali ją rybacy w czasie składania przez żółwie jaj w złotych piaskach plaż.

   Pod koniec XIX wieku tereny La Mangi przeszły w ręce rodziny Maestre. Zaczęły się zakupy przejęcia, konflikty rodzinne, prawnicy, bratankowie itd.
Aż w końcu 1961 roku powstał projekt rozwoju La Mangi – zaczęto aspirować do stworzenia miasta wypoczynkowego. Projekt oddano w ręce kastylijskiego architekta Antonio Bonet.
Potem w różnych etapach zaczęto budowę hoteli, bungalów różnego typu i apartamentowców.


Powstał pierwszy i najbardziej znany slogan turystycznej La Manga: "Raj między dwoma morzami".





































ps. nocowaliśmy w hotelu Cavanna na 2 km La Mangi.
Jak zawsze sami sobie wybraliśmy i zapłaciliśmy. Zawiozło nas BP Itaka.