sobota, 15 grudnia 2012

Alkoholowe ziółka czyli Herba Devynia Orginal...



... a jeszcze inaczej - zielone dziewiątki („Žalios devynerios“). 

Doszukałam się strasznie ciekawej historii powstania Herba Devynia.
Legenda, która opisuje jej powstanie sięga czasów pogańskich. Pojawienie się nalewki  było bezpośrednio związane z pogańskim światem i jego podziałem na trzy sfery świata mitologicznego – podziemie, ziemię i niebo. Nalewka składa się ze składników stanowiących symbole tych trzech sfer – 9 korzeni (podziemie), 9 ziół i kory (ziemia), 9 liści kwiatów i owoców (niebo), tj. 27 naturalnych składników roślinnych.
I rzeczywiście litewska nalewka jest  baaardzo ziołowa:)  Istna burza przyrody w gębie; mieszanka kwiatów, liści, owoców, korzeni. Czuć wyraźnie wanilię, anyż, cytrynę, miętę, goździki, miód, cynamon, kawę.
Podobno do dziś tylko 18 spośród 27 składników Herba Devynia podano do publicznej wiadomości.
Aż strach pomyśleć o tych, których nie podano!;)

Lubię takie dziwactwa:)


niedziela, 9 grudnia 2012

Drezdeński Striezelmarkt po raz 578



Tradycja drezdeńskiego jarmarku bożonarodzeniowego sięga 1434 roku - jest to więc najstarszy jarmark w Niemczech. Nazwa jarmarku pochodzi od słowa Striezel (strucla), czyli tradycyjnego wypieku świątecznego. Nie jest to jedyny jarmark bożonarodzeniowy w Dreźnie; jest ich tam prawie 50! 

 Na jarmarku można kupić oczywiście strucle, pierniki, drewniane figurki i zabawki, łużyckie wyroby garncarskie, adwentowe gwiazdy z Herrnhut, słodycze,  pieczone jabłka; w zasadzie wszystko co jest do kupienia na jarmarkach bożonarodzeniowych:)

  
Obowiązkowo trzeba zjeść bratwurst czyli tradycyjne pieczone kiełbaski.


Wokół unosi się zapach Glühwein, czyli grzanego wina.


Drezno jest pięknym miastem, piękno i monumentalność zabytków zachwyca, historia zaskakuje. Nie zdawałam sobie sprawy, że w Galerii Obrazów Starych Mistrzów w Zwinger są obrazy Canaletta, Rembrandta, Rubensa i Madonna Sykstyńska Rafaela Santi.
Protestancki kościół Najświętszej Marii Panny (Frauenkirchie), późnobarokowy pałac Zwinger, Festung Drezno, Opera Sempera, Residenzschloss czyli zamek-rezydencja Wettynów, należący do hrabiny Cosel pałac Taschenberg, Fürstenzug czyli mozaikowy Orszak Książąt, Hofkirche czyli Katedra gdzie znajduje się serce Augusta II Mocnego, Yenidze czyli budynek w kształcie meczetu to zaledwie kilka miejsc, które w Dreźnie trzeba zobaczyć.

czwartek, 6 grudnia 2012

Jarmark Bożonarodzeniowy c.d.

   Wracając z pracy, przebiegłam sobie przez Rynek. W zasadzie w poszukiwaniu prezentów książkowych. Tak, tak, wiem; ja komuś książkę, ktoś mi książkę i tak się nakręca spirala nienawiści:). Ale co tam, uwielbiam książki i nie spocznę aż znajdę odpowiednią książkę na danej osoby. Znalazłam "Święta na stołach świata, przepisy kulinarne, obyczaje ze wszystkich kontynentów". Jutro kupię egzemplarz dla siebie!

   Ale wracajmy na lokalny rynek. Dzisiaj dzień świętego Mikołaja i tradycyjnie tego dnia rozbłyska choinka na wrocławskim Rynku. 
Przed włączeniem lampek:

Aura dostosowała się do sytuacji i uszczęśliwiła nas - widzów padającym śniegiem. Dzieci zgromadzone na Rynku ( i pokrzepione wcześniej słodkościami ) w towarzystwie mieszkańców miasta, prezydenta miasta i transmitującej wydarzenie TV Wrocław wypowiedziały zaklęcie i choinka zaświeciła :)


W sobotę jadę z koleżanką zobaczyć Drezno. Ciekawe, czy na drezdeńskim jarmarku bożonarodzeniowym będą pierniczki i pieczone jabłka :)))


Meg

niedziela, 2 grudnia 2012

Sos z kurek



Składniki:
- kurki,
- czerwona cebula,
- śmietana,
- sól, pieprz, liść laurowy, czosnek,
- natka z pietruszki,
- masło i oliwa.

Taki sos z kurek robi tylko mój mąż; w jego sosie kurki są chrupkie.


Na patelni rozgrzewa łyżkę masła z dodatkiem połowy łyżki oliwy, dodaje kurki ( po umyciu dokładnie je osusza ) i smaży je. Aby kurki stały się chrupkie wystarczą dwie minutki na ostrym gazie; należy pamiętać aby nie było ich zbyt dużo, bo inaczej puszczą wodę i będą się dusić, a nie smażyć (jeśli jest większa ilość to smażyć partiami). Dodaje posiekaną w drobną kostkę czerwoną cebulkę, po zeszkleniu cebuli posypuje grubo utartym pieprzem, dodaje ząbek czosnku, a następnie dwa trzy liście laurowe.
Smaży krótko i intensywnie, ale tak aby cebulka się zeszkliła. Dodaje dużo posiekanej natki z pietruszki. Dokładnie miesza aby smaki się przeniknęły.
Przykręca gaz (delikatnie studzi około jednej minuty) i dodaje 2 łyżki śmietany, miesza dokładnie aby śmietana otuliła grzyby, a następnie dodaje resztę śmietany. Przez chwilę dusi aby śmietana zgęstniała. Na końcu dodaje soli do smaku.
Sos pozostawiony na moment nabierze smaku i boskiego aromatu. Należy pamiętać, aby przy podawaniu jeszcze posypać natką z pietruszki, która doskonale będzie współgrała kolorystycznie z daniem.
Do sosu doskonale pasują kasze lub aromatyczne smażone kopytka, a także makaron al dente i grillowany kurczak na ostro. Uwielbiamy również sos z kurek z odrobiną zapiekanych ziemniaków na ostro.
Odrobina wina białego doskonale urozmaici potrawę, polecam schłodzone wina reńskie; są przepyszne.


poniedziałek, 26 listopada 2012

Jarmark Bożonarodzeniowy

Wracając z pracy przebiegłam sobie przez Jarmark Bożonarodzeniowy;)


Nie da się ukryć; święta się zbliżają...


Choinka ubrana już stoi, ale rozbłyśnie 6 grudnia:)

sobota, 24 listopada 2012

Sałatka z rukolą



Piękna sobota...
Trochę podekscytowana obserwowaniem dziwnego zachowania samolotu zgłodniałam. Właściwie kiedy zobaczyłam latający w kółko wielki samolot, mózg jak duch postanowił się przebudzić i wrócić cichaczem do ciała. I wrzeszczał, że głodny. Ale nie w głowie mi było jedzenie.  Bo ja się zdenerwowałam, bo to dziwnie wyglądało, bo on tak do góry i do dołu i w lewo i w prawo, w kółko... Bo ja się nadal boję latania i nadal jak dziecko reaguję na widok samolotu. Na szczęście w radio usłyszałam, że to Dreamliner ćwiczy Touch&Go.

Jak już emocje opadły zapragnęłam czegoś lekkiego, ale z przytupem... Lekkie, myślę „surówka”, przytup, myślę „coś ostrego”;). Jak to połączyć?

Składniki:
- sałata,
- rukola,
- pomidorki,
- papryka świeża,
- ser mozarella pokrojony w kostki,
- oliwa,
- składniki do wymieszania z oliwą: stara papryka chilli , mięta, limonka, brązowy cukier, pieprz, sól, bazylia.
Wszystko trzeba po prostu wrzucić do miseczki , wymieszać sos aż cukier przestanie zgrzytać i skropić nim sałatkę. Czasami dodajemy jeszcze parę kropel sosu piri piri.


Ponieważ lubię nieco ostry smak dzisiaj dodałam parę kropel naszej ostrej oliwy wykonanej domową robotą. Dwa miesiące temu dostaliśmy od mojego brata masę ostrych świeżych papryczek: jalapeno, habanero, infinity chilli, naga jolokia, scotch bonnet itd.  Sama nie wiem jakie były ich nazwy. W każdym razie były piękne, kolorowe, ostre, mniej ostre i bardzo się rozrosły na grządce.

 Niektóre nawet się nie zmieściły i trafiły do doniczek.


 Inne trafiły do weków, zamrażalek, woreczków, słoiczków. Kilka papryczek dodaliśmy do buteleczki z oliwą z oliwek. Oliwa jest na prawdę ostra:)


Sałatkę można jeść samą lub z dodatkami: kotlecik sojowy, schabowy, co kto lubi:).


Smacznego!